Pierwsza:
The National, High Violet
Zostałam rozłożona na części pierwsze.
Druga:
Muzyka z Kruka
Od początku do końca, zawsze blisko, na wyciągnięcie słuchawek.
Trzecia:
Fismoll, At Glade
Bez słów, są niepotrzebne .
Czwarta
Rod Stewart, Sailling / Every beat od my heart
Skojarzenia: podróż, morze, deszcz, łódź, stare walizki, tęsknota za domem. Sen.
Piąta:
Lao Che, Powstanie Warszawskie
St.
Szósta:
George Michael, Older
Czarno / białe zdjęcia, specyficzni ludzie, dziwne miejsca. Wrocław.
Siódma:
K.D. Lang, Constant craving / Calling all angels (Jane Sibbery)
Przy pierwszej: chęć ucieczki. Przy drugiej: cisza i spokój.
Ośma:
Billy Holiday, Autumn in NY
Nigdy nie napisana książka.
Dziewiąta:
Cat Power, Metal heart
Zagubienie.
Dziesiąta:
The Cranberries, Linger / Ode to my family / When you're gone
Wrocław z rana, kiedy jeszcze nie wiedziałam, że go opuszczę.
Jedenasta:
Lamb, Gabriel
Wrocław. Długie spacery. Osobowice. Tramwaje.
Dwunasta:
Stone Temple Pilots, Kitchenwere and candybars
Wrocław. Długie spacery. Osobowice. Tramwaje.
Trzynasta:
Goo Goo Dolls, Iris
D.
Czternasta:
The National, Vanderlyle crybaby geeks
St. I pustka.
Piętnasta:
For Love Not Lisa, Slip slide melting
Sny na jawie.
Szesnasta:
Marillion, Lavender
Kołysanka.
Siedemnasta:
Amanda Palmer, Astronaut
Otwarcie oczu po bardzo długim śnie.
Osiemnasta:
Berk & The Virtual Band, Wonderwall
Wrocław, ale ten z dzisiejszego czasu. Poszukiwanie nowości w muzyce. Beate.
Dziewiętnasta:
Florence and the Machine, Cosmic Love
Energia!
Lista została stworzona kilka lat temu. I nic się nie zmieniło.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz