Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bronisław Zieliński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bronisław Zieliński. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 stycznia 2017

Nic się nie zmieniło

Zawsze podobało mi się podróżowanie bez ustalonego kierunku. Specery bez celu. Przed siebie, czasami w bok. Nie było tego dużo, ale zawsze sprawiało to przyjemność. I może właśnie dlatego sięgnęłam po książkę Johna Steinbecka Podróże z Charleyem. W poszukiwaniu Ameryki. Ponieważ jeśli nie można samemu ruszyć w drogę to można o tym czytać. 

Autor kupił kampera, przygotował się do długiej podróży, porobił wstępne plany i zabierając psa pojechał. Planem było poznanie Ameryki, o której pisał i którą chciał odkryć jeszcze raz (ponoć, ponieważ usłyszałam, że książka jest w większej części wymyślona niż oparta na prawdziwych podróżach twórcy)

Nie chcę dużo pisać o przedstawionych historiach ponieważ nie wysnułam po nich żadnych większych wniosków, ani nie zostałam przez nie specjalnie oczarowana. Mogę napisać, że bardzo podobał mi się język książki i styl pisarza.

Chciałabym natomiast napisać o wodzirejkach czyli historii, która wydarzyła się kiedy John Steinbeck był w Nowym Orleanie. Był to czas kiedy Afroamerykanie zostali włączeni do społeczności amerykańskiej, gdzie powoli przestała obowiązywać segregacja rasowa. W mieście była szkoła do której przyszło pierwsze czarnoskóre dziecko. Jaka była reakcja społeczeństwa? 
Przed szkołą stały wodzirejki. Kobiety, które opluwały małą dziewczynkę najgorszymi inwektywami. I właśnie z tego powodu kobiety te stały się sławne, tak sławne, że ludzie przychodzili oglądać ich występy. Pisano o nich w gazetach i rozmawiano o nich. Autor opisuje, że kiedy dotarł na miejsce jedna z wrzeszczących kobiet szła przez tłum mając w ręku wycięte artykuły na ich temat. Stały się one znane na cały kraj. Stała się znana ich nienawiść, agresja, złość, a to tylko przysparzało im popularności.
Mówi wam to coś?

Muszę przyznać, że ten jeden fragment zrobił na mnie ogromne wrażenie ponieważ w świecie od tego czasu nic się zmieniło. Jedni ludzie dalej opluwają drugich za ich inność, odwagę życia, wyznanie, kolor skóry, orientację seksualną. Za wszystko, co nie zgadza się z ich poglądami zamkniętymi w ciasnocie umysłowej. Przeraża mnie to. Zastanawiam się o czym myślała ta dziewczynka? Jak rodzice tłumaczyli jej to, co się wokół niej dzieje? Na jaką kobietę wyrosła i czy to doświadczenie bardzo odbiło się na jej życiu? W jaki sposób? Czy ta nienawiść, którą odczuła ze strony białych zamieniła się w nienawiść przeciwko nim?   

Dla tego jednego fragementu warto sięgnąć po ten tytuł.

***

John Steinbeck, Podróże z Charleyem. W poszukiwaniu Ameryki
Tytuł oryginału: Travels with Charley
Na język polski tłumaczył Bronisław Zieliński
Lektor: Maciej Kowalik
Wydawnictwo Prószyński i S-ka,