Wpatrywała się w kawę, ubrana w cienką niebieską sukienkę plączącą się jej wokół łydek. Często miała wrażenie, że w myślach goni za idealną filiżanką; że pędzi od stolika do stolika w poszukiwaniu intensywnej, gęstej, kremowej kawy korzennej, słodko-gorzkiej, mocnej, bez sztucznych aromatów, doskonałej, kompletnej, bezgranicznie kawowej. Codziennie rano zdejmowała filiżankę z mosiężnego haczyka i kiedy ją napełniała, miała nadzieję, że kawa będzie ciemna, głęboka i tajemnicza jak las - a ona zawsze zbyt szybko stygła, zawierała za dużo mleka, brudziła filiżankę (...)
Catherynne M. Valente, Palimpsest
Tłumaczył Wojciech Szypuła
Wydawnictwo Mag, Warszawa 2010
Uczta Wyobraźni
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz