Zawsze wydawało mi się, że szkockie wyspy wyróżniają się wśród wszystkich innych swoją tajemniczością, samotnością, odcięciem od świata i zamnkiętym społeczeństwem. Nie inaczej jest w powieści Petera May'a Czarny dom. Główny bohater, inspektor, tak jak większość bohaterów policjantów ma zasobą tragiczne doświadczenia. Poznajemy go w momencie, kiedy próbuje poskładać swoje życie, ale to życie cały czas mu się wymyka. Przychodzi jednak taki moment, że musi on wrócić do służby.
Wyspa Lewis. Pełna wiatru, deszczu, chłodu. Z ludźmi, którzy nie zawsze potrafili mieć odwage ją opuścić. Zamknięci w swojej smutnej przestrzeni patrzą jak ich życie biegnie, ale się nie zmienia. Pewna stałość. Można by pomysleć, że wszyscy znają swoje sekrety. Że każdy wie czego może się spodziewać po swoim sąsiedzie. Ale szkockie wyspy lubią tajemnice i potrafią ich strzec.
Czarny dom na skale An Sgier. Próba dla młodych chłopców i ich szansa na stanie się mężczyznami. Krwawa inicjacja w tle której słychać lament ptaków. Czarny dom, gdzie życie toczy się inaczej. Skała, na której grupa mężczyzn staje się jednością i poza którą żadne wydarzenia nigdy się nie wydostaną. Grupa elitarna, którą każdy mieszkaniec wyspy szanuje.
Czarny dom jest powieścią poruszającą tematy, o których trudno rozmawiać. Które są doświadczane na co dzień, za zamkniętymi drzwiami we wszystkich miastach świata. Co nas kształtuje? Jak bardzo nasze wspomnienia potrafimy wypierać jeśli sprawiają nam ból i mogą rozdrapywać rany? Czy potrafimy tak poukładać nasze życie by stało się ono pogodzone z całym bagażem jaki nosimy?
Książka Petera May'a jest jedną z tych, które próbują odpowiedzieć na te wszystkie pytania. Czuje się smutek tej wyspy i jej mieszkańców. Czy porusza? Moim zdaniem tak, chociaż czasami za dużo jest tam dramatu jednego człowieka. Autor trochę przesadził tak bardzo doświadczając swojego bohatera.
Mam także jeden zarzut do wydawnictwa. Proszę Państwa, to nie jest kryminał. Po opisach i recenzjach oczekiwałam od tego tytułu czegoś supełnie innego. Więcej działania, więcej tajemnic do rozwiązania. To jest natomiast dramat głównego bohatera, gdzie morderstwo jest tylko punktem wyjścia do jego historii i tak właśnie ta książka powinna być przedstawiana.
Peter May, Czarny dom
Tytuł oryginału: The blackhouse
Tłumaczył: Jan Kabat
Wydawnictwo: Albatros, 2014
Nie czytałam. Cały czas wydawało mi się, że to kryminał właśnie...
OdpowiedzUsuńNo właśnie nie bardzo jest to kryminał.
OdpowiedzUsuńZresztą właśnie dlatego chciałam sięgnąć po ten tytuł.
A tu taka niespodzianka ...