"O nie babuniu, one są pośród nas! (...) Nianiu! Człowiek rodzi się przecież na wielkie, długie życie. A jeśli umrze przed czasem, gdzie podziewają się nieprzeżyte dni jego życia? Jego radości i cierpienia? Jego myśli, których przemyśleć nie zdążył, jego czyny, których dokonać nie mógł? Gdzie podziewają się dzieci jego, których już wydać na świat nie zdołał? Gdzie podziewa się to wszystko? (...) Żył młodzieniec o wzniosłej duszy i głębokiej myśli. Długi żywot ścielił się przed nim ... I nagle, w jednej chwili pękło pasmo jego życia. I przyszli obcy ludzie i pogrzebali go w obcej ziemi (...) Gdzież podziała się reszta jego życia? Słowa, które zamarły mu na wargach, modlitwy, których nie dokończył? ... Nianiu, jeśli świeca gaśnie, znów ją zapalą i dalej płonie do końca. Jakżeby mogła zgasnąć na wieki niewypalona swieca życia?"
Fragment dramatu Szymona An-skiego pt "Dybuk. Między dwoma światami. Legenda dramatyczna w 4 aktach", który znalazłam w tekście Sylwii Jankowy "Dybuk dawniej i dziś". Tekst ten został zamieszczony w "Okolicy strachu", magazynie poświęconemu horrorowi, grozie i kryminałowi. Śmiem stwierdzić, że to dobra inwestycja była, bo teksty publicystyczne zawarte w tym numerze są conajmniej dobre i fajnie jest czytać właśnie takie teksty o ukochanym gatunku literackim. Muszę też przyznać, że świetnym pomysłem było podzielenie numeru na dwie części: opowiadania i publicystkę, ponieważ mam wreszcie okazję zapoznać się z nowymi, polskimi autorami (między innymi, ponieważ pojawiają się też teksty Wojciecha Chmielarza czy Alistera Crowley'a, a to już znane nazwiska).
Na ten rok miałam założenie wrócić do grozy. Mam listę książek, które bym chciała przeczytać i jak to bywa u każdego czytającego lista ta cały czas rośnie, a Okolica strachu nie pomaga wcale ponieważ teraz oprócz magazynu wydają także Bibliotekę Okolicy Strachu, zbiory opowiadań debiutujących polskich autorów. Bardzo fajna sprawa i mam nadzieję, że dla wydawcy okaże się sukcesem. Z tego, co widzę jest dużo miłośników grozy na polskim rynku książki, i to grono cały czas rośnie. Polski horror także zaczyna być coraz bardziej popularny.
Książki grozy przeczytane w tym roku:1. Max Brooks, World war Z (!)
2. F. Paul Wilson, Twierdza
3. Jeff VanderMeer, Ujarzmienie (!)
4. Stephen King, Wszystko jest względne
5. Łukasz Henel, On
6. Magdalena Kałużyńska, Ymar (!)
7. James Herbert, Hounted
8. Paul Tremblay, Głowa pełna duchów (!)
Książki z wykrzyknikiem uważam za najlepsze i godne uwagi, ale jeśli ktoś chciałby z tej listy skorzystać to chyba poleciłabym każdy tytuł. O World war Z mogę dopowiedzieć tylko, że to nie jest powieść, a reportaże po wielkiej wojnie z zombie, gdzie ludzkość dostała po dupie od żywych trupów. Świetnie jest to napisane i potrafi być bardzo przejmujące.
Ps1 Dramat An-skiego jest dostępny na Wolnych Lekturach.
Ps2 Czytam teraz horror Yrsy Sigurdardóttir "Pamiętam cię" i powiem wam, że mam ciarki na plecach. Żałuję, że nie zaczęłam czytać na kempingu, kiedy byliśmy na Fiordach Zachodnich bo właśnie tam dzieje się akcja.
Ps3 Komiks "Cages" (Dave McKean) ma przepiękne ilustracje, niesamowicie niepokojące
Ps4 Nie mogę się doczekać tego momentu, kiedy będę miała swoje ksiażki z Gdyni, tam mam całą masę dobrych tytułów i kilkanaście książek Guy'a N. Smitha. Pulpa na maksa, meh meh
Ps2 Czytam teraz horror Yrsy Sigurdardóttir "Pamiętam cię" i powiem wam, że mam ciarki na plecach. Żałuję, że nie zaczęłam czytać na kempingu, kiedy byliśmy na Fiordach Zachodnich bo właśnie tam dzieje się akcja.
Ps3 Komiks "Cages" (Dave McKean) ma przepiękne ilustracje, niesamowicie niepokojące
Ps4 Nie mogę się doczekać tego momentu, kiedy będę miała swoje ksiażki z Gdyni, tam mam całą masę dobrych tytułów i kilkanaście książek Guy'a N. Smitha. Pulpa na maksa, meh meh
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz